11/24/2014

POMYSŁY NA PREZENT

Dzisiaj post, poświęcony będzie tematyce, którą chyba każdy z nas lubi. Prezentom. Świętą zbliżają się dużymi krokami. Warto już wcześniej zastanowić się nad podarunkami. Wszystkie pokazane przeze mnie produkty posiadam, lub miałam okazje przetestować, dlatego mogę je z czystym sumieniem polecić!

 Spodobają się one wszystkim tym, którzy lubią "ładne" rzeczy, lub interesują się designem (mam tu na myśli głównie książki). Umilą też one niejeden jesienno - zimowy wieczór. Warto podkreślić, że poza aparatem ich cena jest naprawdę przystępna (max 130-150 zł). Oto moje propozycje: 

 

 




1. Herbata "White Energy Tea", by Nord 

Herbata ma cudowny, owocowy aromat. Do tego zapakowana w piękną, metalową puszkę, która przyozdobi każdą kuchnię. Jest delikatna i idealna na długie, zimowe wieczory. Ja najbardziej lubię zaparzyć ją w duży dzbanek i pić w długie wieczory z mamą... Poprawa humoru gwarantowana. Herbatę można znaleźć w Scandi Decor. ( Uwaga na krótka datę ważności!)

2. Herbata BBDetox firmy Kusmi

Tej herbaty niestety nie miałam okazji zakupić w pełnowymiarowej puszce. Jednak miałam możliwość spróbować i już wiem, że muszę ją mieć ;) Herbata nie tylko posiada walory smakowe, ale również działa "upiększająco" . Dzięki mieszance zielonej herbaty, yerba maty i mniszka lekarskiego oczyszcza nasz organizm z toksyn i nawilża naszą skórę od środka. Trudno ocenić mi jej działanie, ale już jakiś czas temu zakochałam się w herbatach typu detoks (polecam np ta od M&S) i zauważyłam ich pozytywne działanie nie tylko na skórę, ale przede wszystkim na ogólne samopoczucie. Oczywiście nie byłabym sobą, jakby nie zwróciła uwagi na energetyczny, żółty kolor puszki. Dość trudno z dostępnością akurat tej mieszanki od Kusmi, ale udało mi się ją znaleźć w sklepie: Home &Food inne smaki kupicie np w Fabryce Form.


3. Dzbanek z kamionki

Duży dzbanek, z wygodnym sitkiem do zaparzania herbaty. Czarny kolor nigdy nie wyjdzie z mody. Mam nadzieje ze będzie służyć mi przez lata. Można go znaleźć w sklepie: live beautifully.


4. Książka "Język rzeczy" Deyan Sudjic, wydwanictwo Karakter

Jestem w trakcie czytania, ale już mogę ją polecić.
Pozwolę sobie wkleić opis od wydawnictwa, by w kilku słowach przybliżyć Wam tematykę: "Czemu wymarzony komputer pod dwóch latach wydaje się nam bezużytecznym, tandetnym złomem? Z jakiego powodu niektóre przedmioty stają się fetyszami, a inne archetypami? Co dziś jest prawdziwym luksusem: posiadanie pewnych rzeczy czy raczej rezygnacja z nich? Dlaczego dajemy się wciągać w obłędny trans konsumpcji? Na te, a także wiele innych pytań, odpowiada Deyan Sudjic "
Zakochałam się również w minimalistycznej okładce książki ;)

5. Książka "Pełnia architektury" Walter Gropius, wydawnictwo Karakter

Szczególnie polecam ją wszystkim architektom (zwłaszcza studentom architektury). Jest to zbiór esejów pisanych przez Waltera Gropiusa na różnych etapach jego życia. Lektura skłania do przemyśleń  na temat roli architekta w społeczeństwie, kształtowania przestrzeni czy metod kształcenia współczesnego architekta.

6. Świeca zapachowa L:A BRUKET 

Świece L:A BRUKET  produkowane są z organicznego, certyfikowanego wosku sojowego oraz naturalnych olejków eterycznych.Wszystkie produkty są wytwarzane ręcznie w Szwecji . Warto zwrócić uwagę na opakowania ( zwłaszcza tez na opakowania kosmetyków tej marki). Design w najpiękniejszej postaci.

7. Kubek szary TO GO, House Doctor

Kupiłam go wbrew pozorom nie tylko do picia kawy/ herbaty poza domem, ale głównie w łóżku ;) Dzięki niemu nie rozlewam już herbaty na pościel i pozostaje ona dłużej ciepła, kiedy zatapiam się w ulubiona lekturę. Kubek kupicie tutaj: by nord .

8. Podkolanówki H&M

Ciepłe, milutkie, zadowolą niejednego zmarzlaka, a ich cena nie przekracza 30 zł ;)

9. Zielona herbata z jaśminem : Lov Oragnic

Jaśminową herbatą staram się zastępować poranną kawę. Pobudza i jest o wiele zdrowsza. Piękna puszka od Lov Oragnic to już powoli must have w każdej kuchni. Całe szczęście, że coraz łatwiej z dostępnością tej herbaty w Polsce. (Szukajcie w sklepach internetowych lub na allegro).

10. Aparat Fujifilm Instax Mini 8S

Nie posiadam własnego, ale podarowałam go mojej bratanicy w prezencie. Aparat jest lekki, bardzo łatwy w obsłudze. Sprawdzi się przy wielu okazjach: na ślubach, urodzinach czy w święta. Polaroidowe zdjęcia będą też świetną pamiątka z wakacji...  Możemy  je potem wykorzystać do ozdoby lodówki, powiesić nad biurkiem lub wykorzystać do ozdobienia prezentów.

11. Olejek Aromessence Rose D´Orient, Decléor

Ten olejek miałam okazje przetestować w miniaturce... a już wiele dobrego zrobił dla mojej cery. Łagodzi podrażnienia i pięknie nawilża. Do tego cudownie pachnie i relaksuje. Ja uwielbiam stosować go wieczorem. Choć jego cena jest dość wysoka w stacjonarnych perfumeriach, to polecam sprawdzić te internetowe, można znaleźć go nawet o połowę taniej ( np. tutaj: link ). Możecie tez wypróbować inne różane olejki, myślę, że działanie będą miały podobne. Szczerze polecam. Ten od Decleora kocham także za piękna buteleczkę.

12. Serum z witaminą C, John Masters Organics

Zimą witamina C to dla mnie podstawa. Ogrzewanie, wiatr, chroniczny brak słońca, wszystko to sprawia, że nasz cera staje się szara i matowa.. Witamina C to takie promienie słońca zamknięte w szklanej butelce. Kilka kropel rozświetli nasza cerę i pozwoli utrzymać ją w dobrej kondycji. W sklepach internetowych można kupić próbki tego serum i najpierw je przetestować. U mnie zdetronizowało one niezastąpione flavo C.

13. Szkicownik/ Notatnik

Zakupiony w sklepie z artykułami dla plastyków za ok 30 zł. Poręczny, mieści się w torebce i biorę go wszędzie ze sobą. Szkicuję w nim swoje projekty, luźne inspiracje, lub notuje ciekawe przepisy. Mam go od roku, a cały czas jest niezniszczalny. Niedługo przyjdzie pora kupić nowy, bo brakuje mi czystych kratek ;)


Mam nadzieję, że moje propozycje przypadły Wam do gustu.  A już jutro wracamy do poważniejszych tematów. Będzie o trendach w designie! Zapraszam!


11/21/2014

STUDIO OINK

Ostatnio czuję przesyt skandynawskimi  stylizacjami... W pismach wnętrzarskich, na blogach... wszędzie króluje Skandynawia (którą oczywiście też lubię ;)). 

W sieci szukałam wnętrz nowoczesnych z nutą klasyki i oczywiście żeby miały jeszcze to coś! Na przeciw moim oczekiwaniom wyszedł projekt studia projektowego z Niemiec- STUDIO OINK

 

Stworzyli oni ciekawe wnętrze mieszkalne. Z pozoru zastosowano połączenie kontrastujące, jak błyszcząca marmurowa podłoga i surowy betonowy sufitu, meble vintage i modernistyczne ikony, ale wszystkie te elementy świetnie się dopełniają i tworzą inspirującą całość. Do tego niestandardowe dodatki: delikatne złociste lampy od &tradition oraz akcenty w postaci skór owczych i... piwonii. Prawda, że interesujące połączenie?A Wam, co najbardziej podoba się w tym wnętrzu?




1. Obraz: via pinterest

2. Lampy: Mega Bulb, Sofie Refer dla &Tradition

3. Stół: Tulip Eero Saarinena, Vitra

4. Fotel Merano: Alexander Gufler, TON













11/12/2014

BETON W KUCHNI

Beton  coraz śmielej wkracza na salony. Betonowe podłogi, blaty, meble... Możliwości jest wiele. W kuchni beton świetnie się sprawdzi jako blat. Jego zalety to: odporność na wysokie temperatury i na uszkodzenia. Do wad z pewnością należy dość spory ciężar materiału i jego odpowiednia impregnacja. Wybrałam dla Was swoje ulubione realizacje kuchenne z wykorzystaniem betonu. 

 

Na pierwszy ogień projekt z Polski. Wnętrze stworzone przez Rzemiosło Architektoniczne, grupę projektową ze Szczecina. Beton gra tutaj pierwsze skrzypce. Białe fronty doskonale korespondują z surowym materiałem. Zresztą zobaczcie sami:




Jeszcze kilka ulubionych dodatków betonowych, które odnalazłby się w tym wnętrzu: 

 


  1. Wazon: Menu Vase proj.  Hanne Willmann.

  2.  Lampa: Betonówa, proj. Natural Born Design. Znalazła się m.in na wystawie must have na ŁDF 2014. Jeden z moich ulubieńców ;) Do kupienia np tutaj:designersko.pl

  3.  Zegar: Watch Out, proj. Anne Boysen dla Applicata.

  4. Lampy: Sektori, proj. Kaamos

 

Skandynawska kuchnia. Prosto i efektownie.



zdjęcia via: stil inspiration, photos: Fantastic Frank

  Bardziej industrialny charakter:




Na koniec beton w połączeniu z drewnem i stalą. Nowoczesne połączenie, z pozoru chłodne, jednak wystarczy kilka dodatków by stworzyć kuchnię wedle własnych potrzeb. Który wariant wybieracie? A może miks wszystkich trzy materiałów, tak jak w kuchni blogerki Annaleenas Hem? (czwarte zdjęcie)










zdjęcia: 2- Sculpture, Weiss, 3- cut-architectures, 4- annaleenas hem, 5- Doimo Cucine, 6 i 7- mk cucine

11/11/2014

concrete & steel


Moodboard - zapowiedź kolejnego postu ;)  Na zdjęciach: mk cucine, betonowe kubki: speckled boulder mugs, sztućce: naho kamada, Cutlery, zimowy pejzaż via: pinterest

11/06/2014

WOODEN STUFF/ DREWNIANY DESIGN

Wyczarowane z drewna. Pięć przedmiotów, które mnie ostatnio zachwyciły. Brawo za ciekawą formę, za pomysł, za prostotę. 

1. Pałeczki Rassen od Nendo. 

 Dwie pałeczki tworzące jedną całość. Dostępne w sprzedaży jedynie w Japonii w sklepach Seibu.


 Photo: Akihiro Yoshida via dezeen

 

 

2.  Talerze Wooden plates od Love Milo. 

Love Milo to sklep i studio projektowe w jednym. Ich siedziba mieści się w Kapsztadzie.
Powstało ono z pasji do fotografii i środowiska naturalnego Południowej Afryki. Ich celem jest, aby połączyć tą pasję z nowoczesnym wzornictwem, aby stworzyć piękne i funkcjonalne przedmioty codziennego użytku. Wszystkie ich projekty są wiernym odzwierciedleniem form występujących w przyrodzie

 

 
  images via: love milo

 

3. Toss Around, czyli drewniane łyżki kuchenne zaprojektowane przez  duńskie studio KiBiSi dla Muuto. 

 KiBiSi to wspólny projekt architekta Bjarke Ingels (BIG)  oraz  projektantów Lars Larsen (Kilo Design) i Jens Martin Skibsted (Skibsted Ideation).



 images via: muuto


4.  Turn Around Juicer zaprojektowany również przez KiBiSi dla Muuto.


images via muuto

 

5. Russian dolls od Broste Copenhagen  czyli drewniane matrioszki od popularnego duńskiego producenta. Kolekcja z 2013 roku.

 

imgaes via: Broste Copenhagen

11/03/2014

SALT AND PEPPER/ SÓL I PIEPRZ

Młynki do soli i pieprzu to must have każdego szanującego się kucharza. Jeżeli ten kucharz uwielbia też design, to mamy dla niego prezent idealny ;)

 

Wybrałam swoje cztery ulubione modele. Nie będę oryginalna. Numer jeden to dla mnie projekt Norm Architects, od marki Menu. W swojej kuchni również posiadam młynki New Norm. Prosta forma i piękna kolorystyka ( zobaczcie np te w kolorze brzoskwiniowym), do tego są poręczne i funkcjonalne.

Na drugim miejscu uplasowały się młynki Plus od muuto. Jeżeli  jednak ktoś woli klasykę, to zdecydowanie powinien wybrać model Paris od Peugeot. Na koniec chciałabym  zwrócić Waszą uwagę, na projekt architekta Petera Zumthor'a dla Alessi. Prawdziwa poezja. Tylko jestem ciekawa jak z funkcjonalnością? :) 

A jakie są Wasze ulubione młynki do soli i pieprzu?













images via : pinterest



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...